Zaczęła od jednego maratonu, który miał być jedynym w życiu. Dziś biega po całym świecie, prowadzi kawiarnie dla biegaczy w Poznaniu i bloga, który zbudował jedną z największych społeczności biegaczek w Polsce. W tym odcinku rozmawiałam z Zofią Wawrzyniak Wacko z bloga Kobiety Biegają o tym jak kobiety traktują bieganie, co motywuje je bardziej niż wyniki i dlaczego ultra help – bieg charytatywny z Poznania do Gdańska – był jedną z najlepszych przygód jej życia.
Gościem tego odcinka była Zofia Wawrzyniak Wacko – współautorka bloga Kobiety Biegają, właścicielka kawiarni Zofii w Poznaniu i biegaczka z doświadczeniem ponad dekady startów na dystansach od 10 km po maraton. Zofia pochodzi z Poznania, kilka lat spędziła w Niemczech, a bieganie złapało ją w 2010 roku – kiedy przebiegła swój pierwszy maraton i obiecała sobie, że to będzie ostatni raz.
Zofia śmieje się, wspominając jak w 2010 roku zapisała się na maraton poznański tylko po to, żeby sprawdzić czy da radę. Pobiegła w bawełnianej koszulce z pakietu startowego, z szalikiem na szyi. Skończyła z wynikiem pięć godzin. Ból trwał tydzień. I obiecała sobie: nigdy więcej. Rok później biegła maraton w Barcelonie – 40 minut szybciej.
Blog założyła Magda, a Zofia dołączyła w 2012 roku. Uznały, że brakuje miejsca, które mówi do kobiet biegaczek – nie tylko o wynikach, ale też o tym jak bieganie wpływa na życie, relacje, samopoczucie i zdrowie. Dziś to jedna z największych polskich platform biegowych dla kobiet, z grupą na Facebooku liczącą kilkanaście tysięcy członkiń.
Zofia wymieniła kilka warstw. Pierwsza: czas dla siebie – wyjście z domu, zostawienie obowiązków, godzina tylko dla mnie. Druga: wspólnota – spotkanie z koleżankami, które pogaduchy bez biegania nie trafiają. Trzecia: ambicja – bo kobiety są co najmniej tak samo zaciekłe jak mężczyźni, gdy chodzi o poprawianie wyników. I czwarta: sprawczość – przebiegnięcie maratonu daje poczucie, że można wszystko.
Zofia opisała to jako jedną z najlepszych przygód w życiu. W 2016 roku razem z mężem Marcinem postanowili przebiec 102 kilometry do Gdańska – nocą, dla chorej dziewczynki Kornelii. Zebrali 12 tysięcy złotych. Rok później wrócili – tym razem przez cały dzień kręcili pętle po poznańskim parku. Przybiegało ponad 120 wolontariuszy, zebrali 18 tysięcy. Zofia mówi, że ten projekt pokazał jej, jak bardzo ludzie chcą pomagać – potrzebują tylko okazji.
Kawiarnia powstała w 2018 roku, nie dlatego że Zofia od zawsze marzyła o kawiarni, ale dlatego że chciała pracować na własny rachunek i połączyć to z tym co kocha – kawą i biegaczami. Przyznaje, że prowadzenie własnego biznesu to dużo więcej niż parzenie cappuccino: to stres, logistyka, odpowiedzialność za ludzi. Ale też niesamowita szkoła życia i źródło satysfakcji, której w żadnej pracy etatowej nie znalazła.
Zofia ma kilka prostych rad. Po pierwsze: nie oczekuj za dużo od siebie na początku. Marszobiegi są okej, wolne tempo jest okej, kilometry są okej. Po drugie: znajdź kogoś do biegania. Umówione spotkanie to silniejsza motywacja niż jakikolwiek plan. I po trzecie: daj sobie czas. Bakcyl biegania nie przychodzi od razu – ale jak przyjdzie, to zostaje.