Macierzyństwo a bieganie – Antonina Biała ŚOB #014

Jak pogodzić wyczynowe bieganie, studia na Politechnice Warszawskiej i zostanie mamą – i przy tym nie zwariować? W tym odcinku rozmawiałem z Antoniną Białą – biegaczką z życiówką 1:19 w półmaratonie i 2:50 w maratonie, trenerką Adidas Runners Warsaw i szczęśliwą mamą pięciomiesięcznej Osi. Tonka mówi o macierzyństwie z radością i bez lęku, podważa mity o wpływie ciąży na karierę i zdradza, że największym wrogiem kobiet w bieganiu jest nie tyle zmęczenie, co stres i niedojadanie.

Kim jest Antonina Biała?

Gościem tego odcinka była Antonina Biała – biegaczka z życiówką 1:19 w półmaratonie i 2:50 w maratonie, pierwsza Polka na mecie maratonu wrocławskiego w 2018 roku. Absolwentka Politechniki Warszawskiej (inżynieria biomedyczna), trenerka w Adidas Runners Warsaw i mama pięciomiesięcznej Osi. Tonka jest jedną z tych osób, które potrafią mówić o bieganiu i życiu z autentyczną radością.

Studiować na politechnice i biegać wyczynowo – czy to możliwe?

Tonka nie ukrywała, że było ciężko. Ale zauważyła jednocześnie, że wiele osób pracuje na pełen etat i trenuje na porównywalnym poziomie – i jakoś daje radę. Kluczem była organizacja i wsparcie uczelni. Wychodzi z założenia, że wystarczy powiedzieć, że się potrzebuje pomocy – i zazwyczaj się ją dostaje. Politechnika pozwoliła jej na elastyczne podejście do zaliczeń i laboratoriów.

Trener Jakubowski i Adidas Runners

Tonka podkreślała, że ogromną rolę w jej karierze odegrał trener Jakubowski – zarówno w sensie wynikowym, jak i osobistym. Wspomina ten czas z dużym sentymentem. Dziś prowadzi treningi w Adidas Runners Warsaw, gdzie zajęcia są bezpłatne, odbywają się regularnie i są otwarte dla każdego – niezależnie od poziomu.

Ciąża i bieganie – jak to naprawdę wyglądało

Tonka biegała do 32 tygodnia ciąży, pilnując tętna poniżej 140 uderzeń na minutę. Jeszcze dzień przed porodem była na ośmiokilometrowym spacerze z mężem. Podkreślała, że kluczowe było słuchanie własnego ciała – i że nikt nie powinien jej tego robić ani zakazywać.

Powrót po porodzie

Powrót zaczął się od ćwiczeń mięśni dna miednicy – już kilka godzin po porodzie. Po czterech tygodniach Tonka była na zajęciach mama i dziecko. Po sześciu tygodniach wróciła do biegania – najpierw dwa kilometry w spokojnym tempie. Podkreślała, że wizyty u fizjoterapeutki uroginekologicznej były kluczowe i każdej kobiecie po porodzie naturalnym je poleca.

Stres i niedojadanie – prawdziwy wróg biegaczek

Tonka poruszyła temat, który wraca w wielu rozmowach z kobietami biegającymi: presja wagi i niedojadanie. Mówiła o tym z perspektywy zarówno własnych doświadczeń z młodości, jak i obserwacji środowiska. Jej zdaniem największym wrogiem płodności i formy nie jest bieganie ani treningi, ale stres, niedostateczna podaż kalorii i odwodnienie. Zna wiele kobiet pracujących w korporacjach, które nie biegają i nie mogą zajść w ciążę – i wiele biegaczek, które w ciążę zachodzą bez problemu.

Macierzyństwo – o co naprawdę chodzi

Tonka zakończyła rozmowę słowami, które zapadają w pamięć: bieganie zawsze będzie, wyniki zawsze mogą przyjść. Macierzyństwo ma swój czas i nie warto go odkładać w nieskończoność. A każdy dzień z małym dzieckiem – kiedy widzi się jak się uśmiecha, jak rośnie, jak naśladuje twoje gesty – to coś, czego żaden wynik sportowy nie zastąpi.

Najnowsze odcinki podcastu

Sebastian Białobrzeski o treningu do biegów ultra

Nie dotyczy to tylko Ciebie. Codzienne problemy biegaczy.

Moje błędy biegowe w 2025 roku