Celem są Igrzyska Olimpijskie! – Klaudia Kazimierska ŚOB #043

Klaudia Kazimierska ma 19 lat, rekord życiowy 4:07 na 1500 metrów i cel, który brzmi prosto: igrzyska olimpijskie. W tym odcinku rozmawiałem z jedną z najbardziej utalentowanych młodych polskich biegaczek o tym, jak łączyć ciężki trening z matematyką na UAM, dlaczego współpraca z dietetykiem i psychologiem zmieniła jej podejście do sportu i co ma do powiedzenia młodej Klaudii, która dopiero zaczyna swoją przygodę z bieganiem.

Kim jest Klaudia Kazimierska?

Gościem tego odcinka była Klaudia Kazimierska – polska biegaczka specjalizująca się w biegu na 800 i 1500 metrów, trenująca pod okiem Agnieszki Nowakowskiej. W 2020 roku Klaudia pobiegła 4:07 na 1500 m – drugi wynik w historii polskich juniorek – i złamała rekord Polski na mile (4:34). Ma 19 lat i właśnie zaczęła studia na kierunku matematyka na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Jak trafiła do biegania?

Klaudia przez trzy lata grała w siatkówkę, ale niski wzrost zamknął przed nią drzwi do poważnej kariery siatkarskiej. Biegi przełajowe pojawiły się przypadkowo i szybko okazało się, że ma do nich predyspozycje. Przez pierwsze lata trenowała spokojnie, z naciskiem na ogólnorozwojowe ćwiczenia i stopniowe budowanie bazy. To podejście w długiej perspektywie okazało się mądrą decyzją – dziś ma solidne fundamenty pod dalszy rozwój.

Współpraca z dietetykiem i psychologiem – zmiana jakościowa

Klaudia podjęła współpracę z dietetykiem Ulą Jonsson i psychologiem sportowym, co według niej zmieniło jej podejście do sportu o sto osiemdziesiąt stopni. Dieta pomogła ustabilizować wagę i poprawić regenerację. Praca z psychologiem pozwoliła rozgryźć problem, który blokował ją przez lata: patrzenie na życiówki rywalek i ograniczanie się zanim jeszcze wyjdzie na start. Teraz skupia się na sobie, na procesie, nie na tablicy wyników.

Jak psycholog pomaga biegaczowi?

Klaudia wyjaśniła, że efekty pracy z psychologiem nie pojawiają się po jednym spotkaniu. Potrzebowała czterech miesięcy, żeby przetworzyć rozmowę z lutego i zobaczyć jej efekty w czerwcu. Kluczowe było dla niej uświadomienie sobie, że ma prawo wierzyć w swoje możliwości i że wynik rywalki na papierze nie decyduje o tym, co się stanie na bieżni.

Pandemia jako czas przewartościowania

Klaudia potraktowała lockdown jako szansę, nie stratę. Zamiast narzekać na brak treningów na stadionie, wdrożyła regularny rytm: rano trening, potem nauka do matury, po południu drugi trening. Bez strat czasu na dojazdy, bez zbędnych rozpraszaczy. To przyniosło efekty – egzaminy zdała, form wróciła mocniejsza.

Matematyka i bieganie – po co studia dzienne?

Klaudia wybrała matematykę na UAM i jest świadoma, że to trudny kierunek. Nie wyklucza, że w przyszłości przeniesie się na tryb zaoczny, jeśli sport tego będzie wymagał. Na razie stara się pogodzić obie aktywności. Dostała propozycje ze szkół w Stanach Zjednoczonych, w tym z University of Oregon, ale postanowiła zostać w Polsce – jest przekonana, że nie potrzebuje Ameryki, żeby osiągnąć swoje cele.

Najnowsze odcinki podcastu

Sebastian Białobrzeski o treningu do biegów ultra

Nie dotyczy to tylko Ciebie. Codzienne problemy biegaczy.

Moje błędy biegowe w 2025 roku