Mikołaj Raczyński – ŚOB #001

Czy da się jednocześnie gonić życiówki i rozkminiać sens wolnej woli? W tym odcinku wchodzimy w świat, gdzie treningi na granicy wytrzymałości spotykają się z filozofią, a ambicja potrafi zarówno budować, jak i niszczyć. Mikołaj opowiada o swojej drodze od sportowego „wszystko albo nic” do bardziej świadomego podejścia do biegania i życia – bez utraty celu, ale z zupełnie inną głową.

Kim jest Mikołaj Raczyński i skąd to połączenie biegania z filozofią?

Mikołaj przedstawia się jako osoba, która od lat funkcjonuje na styku dwóch światów: sportu wyczynowego i filozofii. Z jednej strony intensywnie trenuje bieganie, z drugiej – rozwija się naukowo jako doktorant filozofii. To połączenie nie jest przypadkowe – wynika zarówno z jego zainteresowań, jak i potrzeby szerszego rozumienia rzeczywistości.

Początkowo jego droga akademicka wcale nie była oczywista. Zaczął od historii, ale to właśnie zajęcia z filozofii okazały się momentem przełomowym. Zafascynowany sposobem myślenia i analizowania świata, zdecydował się pójść w tym kierunku głębiej.

Filozofia w jego wydaniu nie jest oderwanym od życia „gdybaniem”, lecz narzędziem do rozumienia współczesnych problemów – od etyki, przez politykę, aż po wpływ technologii na nasze decyzje.

Bieganie jako pasja… i pułapka

Sport w życiu Mikołaja przez długi czas miał bardzo poważny, wręcz bezkompromisowy charakter. Nie biegał „dla przyjemności” czy dla zdrowia, ale dla wyników. Liczyła się każda sekunda, każdy trening, każdy progres.

To podejście miało swoją cenę. Jak sam przyznaje, zdarzało się, że bieganie całkowicie dominowało jego życie – kosztem relacji, odpoczynku czy zwykłej codzienności. Pojawiała się frustracja, gdy wyniki nie były zgodne z oczekiwaniami, a sport przestawał dawać radość.

Kontuzja w 2018 roku okazała się momentem zwrotnym. Ograniczenie treningów zmusiło go do przewartościowania wielu rzeczy. Nagle pojawiła się przestrzeń na inne aktywności – życie społeczne, rozwój naukowy, zwykłe przyjemności.

To doświadczenie zmieniło jego podejście do sportu. Nadal chce wrócić do wysokiego poziomu, ale już z inną perspektywą – bardziej świadomą i zdystansowaną.

Balans: życie czy bieganie?

Jednym z najważniejszych wątków rozmowy jest pytanie: czy bieganie jest dodatkiem do życia, czy życie dodatkiem do biegania?

Mikołaj przyznaje, że przez długi czas funkcjonował w tym drugim modelu. Wszystko było podporządkowane treningowi. Dziś widzi, jak destrukcyjne może to być podejście.

Z jego perspektywy kluczowe jest:

  • otaczanie się ludźmi spoza środowiska biegowego
  • dbanie o relacje
  • pozwolenie sobie na „odpuszczenie” od czasu do czasu
  • nieuzależnianie własnej wartości od wyników sportowych

Podkreśla też, że paradoksalnie takie podejście może poprawić wyniki – świeża głowa i mniejsza presja często działają lepiej niż ciągłe „dociskanie śruby”.

Trening, ambicja i błędy

Mikołaj otwarcie mówi o błędach treningowych, które popełniał. Jednym z największych było zbyt częste trenowanie na granicy możliwości – inspirowane tym, co robią inni.

Z czasem zrozumiał, że:

  • trening musi być dopasowany indywidualnie
  • kopiowanie innych nie działa
  • więcej nie zawsze znaczy lepiej
  • kluczowa jest równowaga między bodźcem a regeneracją

Podaje przykład swojego najlepszego okresu, w którym trenował stosunkowo spokojnie – dużo objętości, mało intensywności. Efekt? Najlepsze wyniki w karierze.

Filozofia w praktyce

To, czym zajmuje się naukowo, ma bezpośrednie przełożenie na jego sposób myślenia o świecie. Interesuje się m.in.:

  • etyką
  • filozofią polityki
  • wpływem technologii na człowieka

Porusza ciekawy temat algorytmów i tego, na ile nasze decyzje są naprawdę „nasze”. Zwraca uwagę, że:

  • nasze wybory są silnie uwarunkowane (biologia, kultura, środowisko)
  • pełna „wolna wola” może być iluzją
  • algorytmy już teraz wpływają na nasze decyzje (np. media, platformy streamingowe)

Jednocześnie podkreśla, że kluczowa jest świadomość tych mechanizmów – to ona daje nam jakąkolwiek kontrolę.

Dylematy moralne i realny świat

W rozmowie pojawia się klasyczny dylemat wagonika – problem etyczny, który dziś przestaje być czysto teoretyczny, a zaczyna mieć zastosowanie np. w kontekście autonomicznych samochodów.

Mikołaj jasno zaznacza: nie ma jednego dobrego rozwiązania. Każda decyzja wiąże się z konsekwencjami moralnymi.

Najbardziej pragmatyczne podejście? Minimalizowanie strat – choć nawet ono nie jest wolne od kontrowersji.

Dieta i świadome wybory

Ciekawym wątkiem jest też jego podejście do diety. Został wegetarianinem początkowo przypadkowo, ale z czasem zaczął dostrzegać głębsze uzasadnienia:

  • etyczne (dobrostan zwierząt)
  • zdrowotne
  • środowiskowe

Podkreśla, że dieta roślinna nie przeszkadza w osiąganiu dobrych wyników sportowych, o ile jest dobrze zbilansowana.

Dzielenie się wiedzą

Mikołaj zwraca uwagę na coś, co rzadko pojawia się w środowisku sportowym – otwartość.

Uważa, że:

  • warto dzielić się treningiem i doświadczeniem
  • nie ma „tajemnych metod”, które działają identycznie u każdego
  • autentyczność (pokazywanie zarówno sukcesów, jak i porażek) jest kluczowa

To podejście kontrastuje z częstą w Polsce tendencją do ukrywania treningów i metod.

Inspiracje i rozwój

Nie wskazuje jednego idola. Raczej czerpie z wielu źródeł – zarówno sportowych, jak i naukowych.

Podkreśla też znaczenie czytania i ciągłego rozwoju, choć przyznaje, że dziś częściej sięga po artykuły niż całe książki.

Najnowsze odcinki podcastu

Sebastian Białobrzeski o treningu do biegów ultra

Nie dotyczy to tylko Ciebie. Codzienne problemy biegaczy.

Moje błędy biegowe w 2025 roku