Jakub Czaja – olimpijczyk z Aten 2004, trener kadry Polski i amatorów, człowiek który na co dzień mieszka i pracuje poza Polską – powiedział mi coś, czego nie spodziewałem się usłyszeć: najważniejszy jest trening, nie dieta, nie suplementy, nie sprzęt. 85–90 procent sukcesu w sporcie to trening. W tym odcinku Kuba opowiedział mi o tym jak widzi trening biegowy dziś, po latach jako zawodnik i trener, i dlaczego przeprowadził się do Malagi.
Gościem tego odcinka był Jakub Czaja – olimpijczyk z Aten 2004, były zawodowy biegacz, a dziś trener pracujący zarówno z zawodnikami kadry Polski, jak i z amatorami. Kuba mieszka i pracuje poza Polską, co daje mu szerszą perspektywę na to czym różni się polska kultura biegania od zachodnioeuropejskiej.
Kuba od razu zastrzegł, że nie lubi się przedstawiać jako olimpijczyk – chociaż taki epizod w jego życiu nastąpił. Mówi o sobie po prostu „kubeczek” i zależy mu na tym, żeby ludzie nie mieli wrażenia, że rozmawiają z gwiazdą. Ta skromność jest autentyczna i świadomie pielęgnowana.
Kuba powiedział to wprost, i zrobił wrażenie: trening to 85–90 procent sukcesu w sporcie. Wszystko inne – dieta, suplementacja, sprzęt, regeneracja – to pozostałe kilkanaście procent. Nie można zastąpić ciężkiej, systematycznej pracy żadnym skrótem. To zdanie, z którym nie każdy się zgodzi, ale które Kuba popiera wieloletnim doświadczeniem zarówno jako zawodnik jak i trener.
Kuba opowiedział o swojej filozofii pracy trenerskiej. Z zawodnikami kadry skupia się na specyfice – na przygotowaniu do konkretnych startów rangi mistrzowskiej. Z amatorami pracuje zupełnie inaczej: bardziej edukacyjnie, z naciskiem na zrozumienie procesów treningowych. Amator, który rozumie dlaczego robi to co robi, trenuje lepiej niż ten, który tylko wykonuje polecenia.
Kuba przeprowadził się do Malagi i mówił o tym jak zmiana otoczenia wpłynęła na jego postrzeganie polskiego sportu. Z dystansu widzi rzeczy, których nie zauważałby na miejscu – zarówno mocne strony polskiej lekkoatletyki, jak i systemowe braki. Dostęp do słonecznej pogody przez cały rok, lepsza infrastruktura i inna kultura trenowania to elementy, których w Polsce wciąż brakuje.