Nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa! – Marcin Chabowski ŚOB #057

Marcin Chabowski to multimedalista mistrzostw Polski w biegach długich, żołnierz Marynarki Wojennej i trener – a w tym odcinku powiedział wprost, że najczęstszym błędem biegaczy nie jest zbyt duża intensywność, lecz zbyt duże natężenie treningu. Rozmawiałem z nim o jego drodze do maratonu, o tym jak trenuje samego siebie od 2014 roku bez trenera zewnętrznego i dlaczego kotów ma dwa a psa nie zamierza brać – przynajmniej na razie.

Kim jest Marcin Chabowski?

Gościem tego odcinka był Marcin Chabowski – wyczynowy maratończyk, multimedalista mistrzostw Polski w biegach długich, żołnierz Marynarki Wojennej. Trenuje siebie samego od 2014 roku i jednocześnie od 2012 roku prowadzi innych zawodników. Prowadzi szkolenia dla biegaczy i jest propagatorem podejścia, które mówi: zanim zaczniesz biegać maratony, naucz się biegać prawidłowo od podstaw.

Samodzielne trenowanie – zalety i ryzyka

Marcin mówił otwarcie o tym, że trenowanie samego siebie bez zewnętrznego oka trenera to ogromne wyzwanie. Wymaga dużej samoświadomości, zdolności do obiektywnej oceny własnej formy i gotowości do odpuszczenia, gdy organizm sygnalizuje przeciążenie. Jego doświadczenie pokazuje jednak, że po latach praktyki można wypracować narzędzia samoobserwacji, które zastąpią część funkcji zewnętrznego trenera.

Największy błąd biegaczy: natężenie, nie intensywność

Marcin wskazał na błąd, który widzi najczęściej u zawodników na każdym poziomie: zbyt duże natężenie treningu – nie zbyt duża intensywność poszczególnych jednostek, ale zbyt wielka ich suma bez odpowiedniej regeneracji. Organizm potrzebuje czasu na adaptację, a wielu biegaczy chce robić postępy szybciej niż ciało jest w stanie zaabsorbować bodźce treningowe.

Kiedy należy zejść z tempa?

Marcin mówił o sygnałach, których biegacze zbyt często ignorują: przedłużone zmęczenie, brak apetytu na trening, pogorszenie snu, brak radości z biegania. Każdy z tych sygnałów to komunikat od organizmu. Problem polega na tym, że ambitni biegacze interpretują je jako słabość, zamiast jako informację do wykorzystania.

Filozofia podejścia do biegania

Marcin jest zwolennikiem budowania bazy od podstaw i przeciwnikiem wskakiwania od razu w maraton. Obserwuje wiele osób, które zaczynają bieganie od razu od długich dystansów i szybko kończą na kontuzjach lub wypaleniu. Jego zdanie jest jednoznaczne: bez solidnego fundamentu każdy skrót to pożyczka, którą trzeba spłacić z odsetkami. I zazwyczaj jest to kontuzja.

Najnowsze odcinki podcastu

Sebastian Białobrzeski o treningu do biegów ultra

Nie dotyczy to tylko Ciebie. Codzienne problemy biegaczy.

Moje błędy biegowe w 2025 roku