Marcin Rzeszótko to nie tylko jeden z najlepszych polskich biegaczy górskich i ultramaratończyków – to też organizator Tatra Sky Marathon, jednej z najbardziej prestiżowych polskich imprez biegowych. W tym odcinku rozmawiałem z nim tuż przed startem w maratonie du Mont-Blanc i cyklu Golden Trail Series. Marcin mówił o tym, jak oceniać własny trening, dlaczego wyniki to nie wszystko i czym różni się bycie zawodnikiem od bycia organizatorem.
Gościem tego odcinka był Marcin Rzeszótko – jeden z najlepszych polskich biegaczy górskich i ultramaratończyków, a zarazem organizator Tatra Sky Marathon. Marcin startuje w prestiżowych biegach cyklu Golden Trail Series i regularnie rywalizuje z czołówką europejską w biegach górskich.
Marcin opowiadał o początku sezonu i swoim pierwszym starcie w cyklu Golden Trail w Hiszpanii. Wskazał, że powrót do rywalizacji po zimowym przygotowaniu zawsze przynosi niespodzianki – forma może być lepsza lub gorsza niż wynikało z treningów. Ważne jest żeby nie oceniać całego sezonu na podstawie jednego, wczesnego startu.
Marcin podkreślał, że dobre ocenianie własnej pracy treningowej to jedna z trudniejszych umiejętności w sporcie indywidualnym. Brakuje obiektywnego punktu odniesienia – zawodnik widzi tylko siebie. Dlatego warto mieć drugą osobę do oceny: trenera, partnera treningowego, kogoś kto zna nas na tyle dobrze, żeby powiedzieć wprost gdy coś idzie nie tak.
Marcin powiedział coś, co rzadko pada z ust aktywnych zawodników: wyniki to nie wszystko. Niezależnie od tego co pokaże zegar na mecie, będzie trenował dalej. To podejście – bieganie jako styl życia, nie tylko gonienie za wynikami – jest fundamentem jego długowieczności sportowej i radości z tego co robi.
Marcin opowiedział o swojej roli jako organizatora Tatra Sky Marathon. To zupełnie inne wyzwanie niż bycie zawodnikiem – wymaga myślenia o bezpieczeństwie uczestników, logistyce, kontaktach z urzędami i parkami narodowymi, zamiast skupiania się na własnym treningu. Mimo to Marcin ceni tę podwójną perspektywę – organizator lepiej rozumie zawodników, a zawodnik lepiej rozumie organizatora.