Warszawski Biegacz – Bartosz Olszewski ŚOB #021

Trzykrotny zwycięzca biegu, w którym samochód goni zawodników. Człowiek, który zbudował jedną z największych polskich społeczności biegowych w internecie – i który właśnie został tatą. W tym odcinku rozmawiałem z Bartkiem Olszewskim z bloga Warszawski Biegacz o tym jak przez siedem lat zbudował autentyczną markę w bieganiu amatorskim, jak godzić bieganie z ojcostwem i dlaczego popularność w internecie wcale nie jest tym samym co autorytet.

Kim jest Bartosz Olszewski?

Gościem tego odcinka był Bartosz Olszewski – autor bloga Warszawski Biegacz, trzykrotny zwycięzca Biegu z Wiatrakami (race where the car chases the runners), amator biegowy z wynikiem 2:34 w maratonie i jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich biegaczy w mediach społecznościowych. Właśnie został tatą, co – jak przyznał – trochę pokrzyżowało plany z YouTube’em.

Jak zbudować autorytet w bieganiu?

Bartek mówił o tym bardzo konkretnie. Autorytet to nie popularność. Popularność kupuje się followersami, autorytet buduje się latami przez autentyczność. Jego blog od początku był szczery – pisał nie tylko o sukcesach, ale też o kontuzjach, złych startach, kryzysach motywacyjnych. I właśnie to przyciągnęło ludzi, którzy się z nim utożsamiali.

Dlaczego właśnie on jest popularny?

Bartek nie waha się odpowiadać na to pytanie. Mówi, że kluczem jest to, że ludzie widzą w nim siebie – przeciętnego biegacza, który ciężko pracuje, popełnia błędy i dąży do celów, które dla większości wydają się nieosiągalne. Nie jest zawodowcem z budżetem. Jest chłopem z Jelonek, który pojechał do Szwajcarii i wygrał bieg.

Budowanie marki w bieganiu – co działa?

Bartek podzielił się swoim podejściem do współpracy z markami. Zasada jest prosta: tylko produkty, których faktycznie używa i które pasują do jego życia. Nigdy nachalny marketing, nigdy produkty niezwiązane z bieganiem. Konsekwencja: kilka lat na zbudowanie reputacji i partnerstwa, które trwają.

YouTube i trudna prawda o czasie

Bartek nagrał pierwszy vlog podczas pobytu w Stanach i miał wielkie plany na kanał. Rzeczywistość była inna – materiału zebranego jest kilkadziesiąt godzin, ale obróbka wideo to czas, którego po prostu nie ma. Zwłaszcza teraz, gdy w domu jest noworodek. Zapowiada powrót – ale bez deklarowania kiedy.

Bieganie po zostaniu tatą

Bartek mówił o tym z humorem i szczerością. Pierwszy miesiąc był ciężki – niedobór snu uderzył mocno. Ale szybko się przyzwyczaił, bo rok wcześniej i tak chodził spać po pierwszej w nocy. Treningi trwają, forma rośnie. Kluczem: żona rozumie i wspiera. I pies też biega, więc ktoś zawsze wyjdzie na trening.

Co dalej?

Bartek na pytanie o najbliższe cele odpowiedział prosto: brak kontuzji. Jak jest zdrowy, to wszystko zależy od niego. A na pytanie o 2:20 odpowiedział uśmiechem – ani nie potwierdził, ani nie zaprzeczył. Jeśli go zna się choć trochę, to wiadomo, że już myśli o tym jak to zrobić.

Najnowsze odcinki podcastu

Sebastian Białobrzeski o treningu do biegów ultra

Nie dotyczy to tylko Ciebie. Codzienne problemy biegaczy.

Moje błędy biegowe w 2025 roku