Wszystko, co chciałbyś wiedzieć o kawie – Adrian Bednarek ŚOB #051

Czarna kawa, drip, aeropress, kawiarka – czy naprawdę warto zawracać sobie tym głowę? Adrian Bednarek, specjalista od marketingu i współudziałowiec palarni kawy, przekonał mnie że tak – i wcale nie dlatego że jest snobem. W tym odcinku rozmawiałem o tym czym różni się kawa speciality od komercyjnej, jak prawidłowo parzyć w domu bez wydawania fortuny na sprzęt i dlaczego rytuał porannej kawy może być jednym z ważniejszych momentów twojego dnia.

Kim jest Adrian Bednarek?

Gościem tego odcinka był Adrian Bednarek – specjalista od marketingu z kilkunastoletnim doświadczeniem, współudziałowiec palarni kawy i pasjonat żywienia sportowego. Wcześniej gościłem Adriana w osiemnastym odcinku podcastu, gdzie rozmawialiśmy głównie o diecie biegacza. Tym razem poświęciliśmy cały odcinek kawie – tematowi, który zbliżył nas podczas wspólnych treningów w Bydgoszczy.

Kawa speciality kontra kawa komercyjna

Adrian wyjaśnił podstawowy podział: kawy komercyjne to masowo zbierane, mielone miesiące wcześniej produkty bez podanej daty wypalenia – to co stoi na półkach supermarketów. Kawy speciality i premium to ziarna zbierane ręcznie, selekcjonowane, oceniane przez certyfikowanych tasterów i sprzedawane ze świeżą datą wypalenia. Im wyższy wynik w skali punktowej (od 85 wzwyż), tym lepszy produkt.

Jak parzyć kawę w domu?

Adrian obalił mit, że dobra kawa wymaga drogiego sprzętu. Podstawowe zasady to: kawa w ziarnach (nie mielona z supermarketu), dobry młynek żarnowy (lub zmielenie w zaprzyjaźnionej kawiarni) oraz woda odpowiedniej jakości – najlepiej filtrowana lub średniozmineralizowana ze sklepu. Drip, aeropress czy kawiarka – każda metoda może dać świetne efekty przy dobrym ziarnie.

Kawa i sport – co mówi nauka?

Kofeina jest jednym z nielicznych ergogenicznych suplementów z potwierdzoną skutecznością. Australijski Instytut Sportu rekomenduje 3–6 mg kofeiny na kilogram masy ciała przed wysiłkiem wytrzymałościowym. Dla zawodnika ważącego 70 kg to 200–420 mg – tyle ile zawiera espresso lub dwa shoty kofeinowe. Adrian odradza jednak kofeinę z kawy przed ważnym startem, bo kontrola dawki jest trudna – capsule z czystą kofeiną dają precyzję.

Mity kawowe

Adrian rozprawił się z kilkoma popularnymi przekonaniami. Kawa nie wypłukuje magnezu – żeby to zaobserwować, trzeba by wypijać powyżej dziesięciu filiżanek dziennie. Kawa nie działa silniej moczopędnie niż inne napoje. I nie, kawa wlicza się do bilansu płynów – choć nie zastępuje wody.

Rytuał kawowy jako element dnia

Adrian podkreślił, że dla niego kawa to nie tylko kofeina – to rytuał. Mielenie ziaren, odmierzanie wody, czekanie aż osiągnie właściwą temperaturę, zapach podczas parzenia. To kilka minut skupienia w ciągu dnia, które pomagają się zatrzymać i wejść w rytm. I właśnie dlatego gorsze jest dla mnie jedno espresso w kawiarni niż dobra kawa zrobiona w domu.

Najnowsze odcinki podcastu

Sebastian Białobrzeski o treningu do biegów ultra

Nie dotyczy to tylko Ciebie. Codzienne problemy biegaczy.

Moje błędy biegowe w 2025 roku